Przyjaciel Młodzieży 1934 — komplet rocznika XXV
Katolicka prasa młodzieżowa II RP: morze, sport, zielarstwo, abstynencja135 zł
🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026
Chcesz kupić „Przyjaciel Młodzieży 1934 — komplet rocznika XXV”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.
Opis
PRZYJACIEL MŁODZIEŻY. Poznań 1934 – komplet dwunastu numerów w oprawie introligatorskiej
To rocznik, w którym pismo zmienia gospodarza w trakcie roku. Numer styczniowy wychodzi jeszcze pod firmą Zjednoczenia Młodzieży Polskiej w Poznaniu, numer wrześniowy podpisuje już Katolicki Związek Młodzieży Męskiej, a w spisie treści stoi krótki artykuł „KSM — zamiast SMP” (s. 98). Przebudowa katolickich organizacji młodzieżowych, którą w 1934 roku przeprowadzano w ramach Akcji Katolickiej, jest tu widoczna nie w opracowaniu historyka, lecz w stopkach kolejnych zeszytów.
Wydawcą i drukarnią była poznańska Spółka Akcyjna „Ostoja” przy ul. Pocztowej 15. Redaktorem odpowiedzialnym ks. Witold Klimkiewicz, redaktorem Jan Tokarski. Pismo wychodziło co miesiąc, pojedynczy zeszyt kosztował 25 groszy, prenumerata kwartalna 60 groszy, a dla oddziałów KSM biorących co najmniej dziesięć egzemplarzy — 40 groszy. Ostatnia strona okładki podaje też ceny zagraniczne: w Ameryce 4 centy za egzemplarz, we Francji frank, w Niemczech 15 fenigów. Prosty ślad tego, że gazetkę czytali także młodzi Polacy na emigracji, o których zresztą pisze artykuł „Polacy na obczyźnie”.
Spis rzeczy rocznika porządkuje materiał w kilkanaście działów i najlepiej pokazuje, czym to pismo naprawdę było. Obok tekstów religijnych — „Co ci daje Odkupienie?”, „Apostoł Podhala”, „Tajemnica wiecznej młodości” — idzie dział wychowania państwowego: „Zaślubiny Polski z morzem”, „30 groszy dla państwa”, „Na straży polskiego morza”, „Czuwa straż”.
Dalej robi się jeszcze ciekawiej. Dział zawodowy to przysposobienie rolnicze i zielarstwo: „Uczymy się szczepić”, „Jeszcze kukurydza”, „Kącik pszczelarzy”, „Budujemy strych zielarski”, „Jak wyhodowano »Wczesną Bydgoską«?”. Dział abstynencki próbuje trafić do nastolatka od strony ambicji, a nie kazania — „Silny i dzielny w zawodzie”, „Co mówią sławni sportowcy”, „Mazgaj czy zuch”. Wychowanie fizyczne daje instruktaż: „Skok wdal”, „Skok o tyczce”, „Sami wytwarzamy narty”. Osobno ankiety — „Prawdziwa wiara a innowierstwo”, „Wiedza tajemna”, „Chrzest i chrzciny” — oraz stały felieton „Pogadajmy!”, wracający w kilkunastu numerach.
Rocznik przynosi też sporo materiału o samym piśmie i o prasie. W numerze 4 znajduje się artykuł „Ks. J. Bosko — red. »Przyjaciela Młodz.«”, pisany na kilka tygodni przed kanonizacją założyciela salezjanów, wyznaczoną na 1 kwietnia 1934 roku. Autor przypomina, że włoski pierwowzór tytułu, L’Amico della gioventù, redagował sam ks. Bosko, i wylicza salezjańskie nakłady — „Wiadomości Salezjańskie” w dziewięciu językach, 350 000 egzemplarzy. Numer 9 ogłasza konkurs na rysunek i opis stroju ludowego okolicy wraz ze wzorami haftów, z terminem 1 listopada 1934 roku; wyniki miały iść równolegle w „Kierowniku”, „Młodej Polce” i „Przyjacielu Młodzieży”. Okładki to najmocniejsza rzecz w tym roczniku. Luty 1934 dostał pełnowymiarowy fotomontaż w duchu międzywojennej awangardy reklamowej: narciarz, skoczek, zegar, transatlantyk, motocykl, rusztowania i warsztaty, wszystko spięte pionowym napisem „MŁODZIEŻY” wzdłuż lewej krawędzi. Podwójny numer 10/11 niesie okładkę jubileuszową na dwudziestopięciolecie — chłopiec z helikonem, ręcznie rysowana secesyjno-artdecowska liternictwo i wielkie „25 lat”. Wewnątrz nagłówki artykułów są rysowane ręcznie, drzeworytniczo, z bogatymi winietami.
Fotografii jest dużo i są to zdjęcia nadsyłane przez czytelników. Strona 16 pokazuje narciarzy z SMP Cekcyn i SMP Żuków ze Związku Wąbrzeźno-Pomorze, z tabliczką „Sport zimowy SMP Cekcyn 1933″ trzymaną przed obiektywem. Pismo prowadziło własny konkurs fotograficzny z nagrodami w postaci aparatów, klisz i błon, a obok drukowało reklamę poznańskiej wytwórni fotochemicznej „Ero” z hasłem „Szanuj polską pracę!”.
Opis Rocznik XXV, rok 1934, komplet dwunastu numerów (numery 10 i 11 wydane jako zeszyt podwójny). Stron 176 w numeracji ciągłej, ze spisem rzeczy całego rocznika na końcu. Oprawa twarda, introligatorska. Stan dobry; na kilku ostatnich stronach ślady niebieskiego ołówka. Zachowane okładki poszczególnych numerów wspóloprawne.





