Dzieje sztuki polskiej 1936
Manifest dwóch historyków sztuki II RP w ozdobnej oprawie wydawniczej z futerałem425 zł
Na stanie
Opis
WALICKI Michał, STARZYŃSKI Juliusz – Dzieje sztuki polskiej
Warszawa 1936, nakładem M. Arcta. Oprawa wydawnicza według projektu Szczęsnego Kwarty, wykonana przez Introligatornię B. Zjawińskiego.
Ta książka zaczęła się jako dodatek. Kiedy w połowie lat trzydziestych tłumaczono na polski monumentalne dzieje sztuki Richarda Hamanna, wydawca poprosił dwóch młodych warszawskich historyków sztuki o dopisanie rozdziału o Polsce – tak, by czytelnik znad Wisły nie musiał szukać własnego kraju w przypisach cudzej syntezy. Aneks okazał się na tyle samodzielny, że w 1936 roku ruszył w świat jako osobna książka. Powstała pierwsza tak konsekwentnie pomyślana panorama sztuki na ziemiach polskich, napisana w odrodzonym państwie i dla jego czytelnika.
Autorzy nie kryją, że stanęli przed pytaniem niewygodnym: czy polską sztukę da się w ogóle opowiedzieć miarą Zachodu, czy pozostaje z niej tylko „proporcjonalnie zmniejszony proces recepcji wzorów i form”? Przedmowa, datowana w Warszawie w lutym 1936 roku, jest właściwie miniaturowym manifestem metodologicznym – i do dziś czyta się ją jak rzecz o polskiej tożsamości, nie o samych zabytkach. Walicki i Starzyński odrzucają drogę suchej inwentaryzacji i idą za Hamannem tam, gdzie sztuka jest „plastycznym wyrazem kultury duchowej”: szukają rytmu wzlotów i załamań, a nie katalogu obiektów.
Z tego założenia wychodzą wnioski zaskakująco ostre. Polska jest u nich terenem atakowanym jednocześnie przez prądy zachodnio- i wschodniochrześcijańskie, z rozległymi obszarami „kartą niezapisaną w sensie plastycznym”. Kultura artystyczna rozwija się tu kapryśnie, z ciągłym rwaniem rozwojowej ciągłości, a polski indywidualizm przejawia się nie tyle oryginalną twórczością, ile nagłym odwracaniem się od wczorajszych wzorów i „szukaniem wciąż nowych bogów obcych”. Autorzy piszą wprost o społecznym podporządkowaniu artysty fundatorowi, o zaściankowym guście szlachty, o cechowym malarzu skazanym na stopniową degenerację – i zaraz potem odnajdują w tych samych prowincjonalnych kościółkach „niewypowiedziany urok prymitywu”. To książka, która wartościuje, spiera się i ryzykuje sąd.
Michał Walicki (1904–1966) był wtedy u szczytu przedwojennej formy: badacz gotyckiego malarstwa tablicowego, współtwórca głośnej warszawskiej wystawy polskiej sztuki gotyckiej, wykładowca Szkoły Sztuk Pięknych. Juliusz Starzyński (1906–1974) miał po wojnie stworzyć Państwowy Instytut Sztuki, przekształcony później w Instytut Sztuki PAN. Ich drogi splotły się jeszcze raz, w okolicznościach, o jakich w 1936 roku nikt nie mógł pomyśleć: gdy Walicki, aresztowany w 1949 roku i skazany na podstawie spreparowanego zarzutu, wrócił z więzienia, to właśnie Starzyński przyjął go z powrotem do pracy naukowej. Egzemplarz „Dziejów sztuki polskiej” jest więc świadectwem nie tylko pewnej metody, ale i przyjaźni, która przetrwała stalinizm.
Osobnym argumentem jest sama książka jako przedmiot. Oprawę zaprojektował Szczęsny Kwarta, a wykonała ją renomowana warszawska introligatornia Bolesława Zjawińskiego – bogato tłoczone złocenia, czerwone napisy, zdobiony grzbiet. Tom w oryginalnym kartonowym futerale, z zestawem tablic ilustracyjnych, należy do najlepiej ubranych polskich książek naukowych dwudziestolecia i broni się dziś zarówno na półce bibliofila, jak i historyka sztuki.
Z przedmowy autorów
„Historja sztuki, jako plastyczny wyraz kultury duchowej”
„rozległe obszary, będące kartą niezapisaną w sensie plastycznym”
„szukaniem wciąż nowych bogów obcych”
Opis egzemplarza
Stron 299, + XXVI tablic z ilustracjami, kilka luzem. Oprawa wydawnicza: płótno bogato zdobione złoconymi tłoczeniami, napisy barwy czerwonej. Grzbiet również zdobiony, z małym naddarciem na górnej krawędzi. Oprawę pomysłu Szczęsnego Kwarty wykonała Introligatornia B. Zjawińskiego. Futerał kartonowy. Wymiary 24 x 17 cm.







