6b0145b8af46728f33da542b89db6121b54017e70839dffdeba2771274dd2033484536cde0c25a6ff8b9d67958841693956b4123490d0794eee8c3b9f839219ea87310c56b1752ea881e17340c35f3306b0145b8af46728f33da542b89db6121b54017e70839dffdeba2771274dd2033484536cde0c25a6ff8b9d67958841693956b4123490d0794eee8c3b9f839219ea87310c56b1752ea881e17340c35f330

Hoffmanowa ROZRYWKI DLA DZIECI 1828

440 

Na stanie

Dodaj do Ulubionych
Dodaj do Ulubionych

Opis

ROZRYWKI DLA DZIECI wydawane przez Autorkę „Pamiątki po Dobrey Matce”

Rok trzeci. Tom szósty. Drugie wydanie. Warszawa 1828, w Drukarni A. Gałęzowskiego i Komp. przy ulicy Żabiey pod Nrem 472. Format 13,5 × 20,5 cm, stron 332.

Tom, który trzeba było wydrukować po raz drugi. „Rozrywki dla Dzieci” – pierwsze polskie czasopismo dla dzieci – rozeszły się na tyle szybko, że jeszcze za życia pisma redakcja wracała do wcześniejszych roczników i tłoczyła je ponownie. Ten wolumin jest właśnie takim wznowieniem: karta tytułowa nosi datę 1828 i wyraźne „DRUGIE WYDANIE”, a w środku znajdziemy numery z drugiej połowy 1826 roku, otwarte numerem XXXI z 1 lipca. Rok trzeci, tom szósty, sześć miesięcznych zeszytów w jednym grzbiecie.

Za pismem stała Klementyna Tańska, późniejsza Hoffmanowa – kobieta, która polską literaturę dla dzieci w praktyce wymyśliła. Na karcie tytułowej nie ma jej nazwiska, tylko formuła „przez Autorkę Pamiątki po Dobrey Matce”. Nie skromność, lecz marka: debiut z 1819 roku, podpisany „przez Młodą Polkę”, stał się bestsellerem czytanym przez pokolenia panien i ich matek, więc odwołanie do niego mówiło ówczesnemu nabywcy więcej niż jakiekolwiek nazwisko. Kiedy powstawał ten tom, Tańska była już profesorką w nowo utworzonym Instytucie Rządowym Wychowania Płci Żeńskiej i pierwszą Polką utrzymującą się z pióra i pracy pedagogicznej.

Układ pisma był stały i tom szósty trzyma się go co do joty. Wspomnienia narodowe otwierają numer lipcowy krótkim rysem życia Maryanny z Świdzińskich Lanckorońskiej, kasztelanowej połanieckiej, zmarłej 28 marca 1826 roku w osiemdziesiątym dziewiątym roku życia. Dalej idą powieści („Wdzięczność Niebu”), wyjątki z dziennika podróży po kraju, anegdoty prawdziwe o dzieciach, wyjątki służące do ukształcenia serca i stylu, listy o wychowaniu córek oraz przypowieści („Niepłodne drzewo”).

Anegdoty to najlepszy dowód, że Tańska umiała pisać do dziecka, nie ponad jego głową. Michaś M., siedmiolatek, dostaje na Ukrainie w głowę srebrną tacą niesioną przez służącego; blednie z bólu, ale nie mówi ani słowa, a widząc przerażenie sługi i gniew ojca, całuje ojcu ręce i kolana, byle winowajcy nie ukarano. Kilka wierszy dalej mała Anusia G., pierwszy raz w życiu oglądająca miejską iluminację, nagle odchodzi od okna i płacze: „Biedna Ciocia! takich ślicznych rzeczy nie widzi”. Dwie sceny, dwie lekcje – i żadnego kazania.

Najciekawszy politycznie jest dział „Wiązanie Polki”, w którym redaktorka podawała młodym czytelniczkom wyjątki z klasyków polskiej myśli. W tym tomie jest to Andrzeja Frycza Modrzewskiego „O poprawie Rzeczypospolitey” – wypisy z rozdziałów VII, VIII i X księgi pierwszej, o obyczajach dworu, o ćwiczeniu młodzieży, o senatorach i posłach ziemskich. Trafiają tam zdania o dworzanach trawiących czas na kostkach i biesiadach, o pogardzie dla rzemiosła i nauk, o tym, że młodzi ludzie uczą się przy dworze rządzenia Rzecząpospolitą i obrony jej praw. W przypisie na dole strony 153 redakcja zaznacza sucho: „Rozdział IX. o Królu opuszcza się”. Trudno o lepszy komentarz do warunków, w jakich pismo wychodziło – na odwrocie karty tytułowej numeru widnieje wszak adnotacja o pozwoleniu Cenzury Rządowej, a w 1828 roku „Rozrywki” przestały się ukazywać.

Kartę tytułową zamyka motto z Alojzego Felińskiego o słodkim zatrudnieniu wspierania giętkiego umysłu i gruntowania cnoty w umyśle nieskażonym. To w jednym trójwierszu cały program pisma.

Stan i oprawa. Oprawa z epoki: półpłótno z papierem marmurkowym na okładzinach, tytulatura i numer tomu złocone na grzbiecie. Stan ogólnie dobry – karta tytułowa z reperowanym ubytkiem i starymi stemplami księgozbioru prywatnego, blok zwarty, papier czysty z typowym dla epoki przybrudzeniem przy brzegach.

Pozycja dla kolekcjonera dawnych czasopism, badacza historii wychowania i każdego, kto zbiera początki polskiego pisania dla dzieci.

2ee54b7575355a07c3108c0b18ffb2a574ac7aaefe240bf5b7f1143271519df756df68e1c6a8e297cf87748013216cfeca08f643a4603d34a2954f63b83cfd4fa87310c56b1752ea881e17340c35f330