M. Gawalewicz BEZ CELU 1907
29 zł
Na stanie
Opis
Na wyklejce wklejono regulamin biblioteki. Członek płacił markę kaucji, gość trzy. Książkę wypożyczało się na cztery tygodnie, a kto przetrzymał dłużej bez prolongaty, płacił dziesięć fenigów kary za każdy kolejny tydzień od tomu. Pod spodem podpis: Zarząd. Biblioteka Towarzystwa Przemysłowców Polskich w Berlinie – i ta sama nazwa w owalnej pieczęci na karcie tytułowej.
Gawalewicz, Marian (1852–1910)
Bez celu. Powieść.
Warszawa, druk Piotra Laskauera i S-ki, Nowy-Świat 41, 1907. — 226 s.
Marian Gawalewicz był jednym z bardziej płodnych prozaików i dramatopisarzy przełomu wieków, redaktorem pism warszawskich, autorem powieści obyczajowych czytanych wtedy masowo. Ten egzemplarz przyszedł na świat w Warszawie w 1907 roku i trafił do Berlina.
Tam właśnie leży jego wartość. Przed pierwszą wojną w Rzeszy Niemieckiej mieszkało około półtora miliona Polaków, a Berlin był największym skupiskiem polskiej emigracji zarobkowej. Ludzie ci zbudowali sobie własną infrastrukturę: towarzystwa katolickie, chóry, „Sokoła”, komisje szkolne prowadzące szkółki dla dzieci, stowarzyszenia zawodowe krawców, kupców i przemysłowców, polską prasę. Towarzystwo Przemysłowców Polskich należało do tej sieci, a jego biblioteka była narzędziem, dzięki któremu polski rzemieślnik w cesarskim Berlinie mógł czytać po polsku.
Regulamin wklejony na wyklejce mówi o tej bibliotece więcej niż niejedno opracowanie. Kaucja, terminy, kary w fenigach, prolongata udzielana tylko wtedy, gdy nikt inny danej książki nie żąda – widać, że księgozbiór był niewielki, pilnowany i realnie używany. Nie zbiór reprezentacyjny, lecz wypożyczalnia, w której o pojedynczy egzemplarz ustawiała się kolejka.
Książka z podwójną historią: powieść warszawska i zarazem dokument życia polskiego wychodźstwa w Niemczech.
Oprawa: półpłótno z epoki na tekturze, naklejka sygnaturowa na grzbiecie, narożniki i grzbiet przetarte.
Stan: papier pożółkły, przybrudzenia, ślady bibliotecznego użytkowania. Na karcie tytułowej pieczęć biblioteczna i numer inwentarzowy „617″ wpisany atramentem; regulamin wklejony na wyklejce, z naddarciami. Blok zwarty, tekst kompletny.







