odyss6odyss6

Homer – Odysseja. Przekład Lucyana Siemieńskiego – Kraków 1873

Pierwsze wydanie przekładu Lucjana Siemieńskiego, Kraków 1873, z drzeworytami, w oprawie z epoki. 4 tablice całostronnicowe.

1 199 

🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026

Chcesz kupić „Homer – Odysseja. Przekład Lucyana Siemieńskiego – Kraków 1873”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.

Opis

Homer, Odysseja. Przekład Lucyana Siemieńskiego.

W Krakowie, w drukarni Leona Paszkowskiego pod zarządem Józefa Łakocińskiego, 1873.

Pierwsze wydanie w tym przekładzie. Format ok. 16,5 × 25 cm. Stron 574, [2], IV. Cztery tablice odbite w tonie brązowym (w tym frontyspis) według kompozycji Johna Flaxmana, liczne drzeworyty w tekście: winiety, inicjały, przerywniki, ilustracje podpisane. Karta tytułowa drukowana czernią i czerwienią.

Oprawa z epoki: grzbiet materiałowy, dzielony na pola, ślepo tłoczony, z tytulaturą złoconą (HOMER — ODYSSEJA); okładziny oklejone ciemnozielonym papierem nakrapianym. Oprawa z otarciami, przetarcia krawędzi i narożników, grzbiet przyciemniony. Blok zwarty. Papier miejscami przybrudzony, z rdzawymi plamkami (foxing), wyraźniejszymi na karcie tytułowej i przy krawędziach kart. Na karcie tytułowej okrągła pieczątka własnościowa oraz zamazany atramentem podpis dawnego właściciela. Na wyklejce ExLibris  Jacka D. Romańskiego. Tablice obecne. Stan ogólny dobry, adekwatny do wieku.

Kiedy w 1873 roku ten tom wychodził z krakowskiej drukarni, jego tłumacz miał sześćdziesiąt sześć lat i siedział nad nim od trzydziestu.

Lucjan Siemieński zaczynał jako romantyk i konspirator. W powstaniu listopadowym został ranny i wzięty do niewoli. Potem był Lwów, grupa „Ziewonia”, Stowarzyszenie Ludu Polskiego, więzienie i ucieczka za granicę — Strasburg, Paryż, Bruksela, po drodze Wielkopolska i pruski areszt. Do Krakowa trafił dopiero pod koniec 1848 roku, po kilkunastu latach tułaczki po cudzych adresach. I tam, już jako redaktor „Czasu” i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dokończył przekład poematu o człowieku, który dwadzieścia lat nie mógł wrócić do domu.

Wydał go własnym nakładem. Cztery lata później umarł.

Ten przekład stał się dla „Odysei” tym, czym dla „Iliady” był Dmochowski: wersją domyślną. Rymowany trzynastozgłoskowiec, tok gawędziarski, słownictwo z pogranicza eposu i szlacheckiej opowieści — brzmiało swojsko, wpadało w ucho i się przyjęło. Od 1922 do 2003 roku „Odyseja” Siemieńskiego wychodziła w ossolińskiej Bibliotece Narodowej. Trzy pokolenia polskich czytelników słyszały Homera jego głosem, a zaczynało się to tak:

Muzo! męża wyśpiewaj, co święty gród Troi Zburzywszy, długo błądził — i w tułaczce swojej Siła różnych miast widział; poznał tylu ludów Zwyczaje; a co przygód doświadczył i trudów!

Krakowskie wydanie z 1873 roku to pierwodruk tego tłumaczenia i zarazem jego najokazalsza postać: duży format, blisko sześćset stron, cztery całostronicowe tablice i kilkadziesiąt drzeworytów w tekście.

Tablice odbito w ciepłym brązie i powtarzają one konturowe kompozycje Johna Flaxmana — angielskiego rzeźbiarza, który pod koniec XVIII wieku narysował Homera samą linią, bez cienia i modelunku, jak postacie z greckiej wazy. Zestaw rytowany w Rzymie w 1793 roku obiegł całą Europę i na sto lat ustalił, jak w wyobraźni czytelników wygląda „Odyseja”; kilka plansz z bliźniaczej serii do „Iliady” rytował William Blake. W tomie rozpoznać można m.in. Odysa idącego za wozem Nauzykai oraz Penelopę zaskoczoną przez zalotników.

Drzeworyty w tekście są zupełnie innej natury: drobne, gęste, cieniowane. Atena szybująca nad górami przy „Radzie bogów”, popiersie Homera nad rozprawą wstępną, przerywnik z gryfami i greckim meandrem, ozdobne inicjały wplecione w pierwsze wersy pieśni, podpisane winiety w rodzaju „Penelopa poznaje małżonka”. Książka jest przez to ilustrowana na dwa sposoby naraz — neoklasycystyczną linią i dziewiętnastowiecznym sztychem.

Tom otwiera obszerna rozprawa Siemieńskiego „O Homerze i Odyssei”: wykład o kwestii homeryckiej, wojnie trojańskiej i obyczaju greckim, pisany prozą eseisty, nie filologa. Nad całością motto z André Chéniera — trzy tysiące lat minęło nad prochami Homera, a on wciąż jest młody sławą i nieśmiertelnością. Rok wydania był dla Siemieńskiego szczęśliwy podwójnie: wtedy właśnie znalazł się wśród członków świeżo powołanej krakowskiej Akademii Umiejętności.

⏸️ Przerwa wakacyjna - sprzedaż czasowo wstrzymana. Zapisy na powiadomienia są aktywne! Wracamy: 1 września 2026