1754 CHMIELOWSKI Nowe Ateny, Albo Akademia Wszelkiey Scyencyi..
Pierwsza polska encyklopedia – stąd pochodzi słynne „Koń jaki jest, każdy widzi"!17 500 zł
🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026
Chcesz kupić „1754 CHMIELOWSKI Nowe Ateny, Albo Akademia Wszelkiey Scyencyi..”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.
Opis
Nowe Ateny, albo Akademia wszelkiey scyencyi pełna, na różne tytuły iak na classes podzielona, Mądrym dla memoryału, Idiotom dla nauki, Politykom dla praktyki, Melancholikom dla rozrywki erygowana… Przez ks. Benedykta Chmielowskiego. Część 1–3. We Lwowie 1754–1755.
Legendarna „pierwsza polska encyklopedia” — dzieło, z którego pochodzi najsłynniejsze zdanie staropolskiej erudycji: „Koń iaki iest, każdy widzi”.
Książka-legenda
Nowe Ateny to pierwsza polska encyklopedia powszechna — monumentalna próba zamknięcia całej ówczesnej wiedzy w jednym dziele, podjęta przez skromnego proboszcza z kresowej parafii. Już sam tytuł zdradza jej ducha: wiedza „mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki”. Powstawała w tych samych latach, gdy w Paryżu tworzono słynną Encyklopedię Diderota i d’Alemberta — i właśnie to zestawienie czyni dzieło Chmielowskiego tak fascynującym świadectwem swojej epoki.
To z jej kart pochodzą frazy, które weszły do języka i na stałe — czasem niesprawiedliwie — przylgnęły do „czasów saskich”: słynne „Koń iaki iest, każdy widzi” czy lakoniczne „kozy – śmierdzący rodzaj zwierząt” (autor nie widział sensu opisywać zwierząt tak pospolitych). Znajdziemy tu również porady praktyczne, jak „Nade drzwiami wilczy pysek dla prezerwatywy od czarów”.
Cały świat i wszystkie jego osobliwości
Encyklopedia ma układ rzeczowy (tematyczny), a wiedzę z kilkunastu dziedzin Chmielowski zaczerpnął od ponad stu autorów — od Pliniusza Starszego po sobie współczesnych — często opatrując ją własnym, nie pozbawionym krytycyzmu komentarzem. Obok rzetelnych informacji roi się tu od cudów barokowego gabinetu osobliwości: smoki (z dociekaniem, „czy smok może latać”), bazyliszki, cyklopowie, blemmjowie, czarownice, upiory i diabły. Drugi tom to w istocie ogromny „bedeker” geograficzno-obyczajowy po Europie, Azji, Afryce i Ameryce — z opisami krajów tak odległych jak Chiny czy Japonia — przeznaczony, jak pisał autor, dla tych, którzy podróżować nie mogą lub nie chcą. W rozdziale o Tatrach przeczytamy zaś, że z Morskiego Oka „sztuki statków morskich często wypływają”, co dowodzić miało jego połączenia z morzem.
Autor
Ksiądz Benedykt Chmielowski (1700–1763) herbu Nałęcz — polihistor, wychowanek jezuitów i seminarium lwowskiego, proboszcz w Firlejowie i Podkamieniu, dziekan rohatyński, kanonik kijowski. Pisał z głębi podolskiej wsi, korzystając z własnej biblioteki i zbiorów biskupa Józefa Andrzeja Załuskiego. Dziś jego postać wróciła do powszechnej pamięci m.in. dzięki powieści Olgi Tokarczuk Księgi Jakubowe, gdzie pojawia się jako autentyczny bohater.
Od „ciemnoty saskiej” do pomnika kultury
Przez wieki Nowe Ateny były sztandarowym przykładem zacofania doby saskiej, miażdżonym przez krytyków od Bentkowskiego po Brücknera. Dziś czytamy je inaczej: jako bezcenny pomnik staropolskiego języka i kultury, dowód ambitnej misji pracowitego erudyty obdarzonego niepospolitym poczuciem humoru — dzieło, w którym rzetelna wiedza przeplata się z legendą, a całość bawi i zadziwia. Nie bez powodu doczekało się współczesnych reedycji i wyboru ilustrowanego przez Szymona Kobylińskiego.
Opis oferowanego egzemplarza
Drugie, znacznie rozszerzone wydanie (Lwów 1754–1756, 4 tomy). Oferowane trzy tomy z czterech (Cz. 1–3, 1754–1755; brak tomu czwartego z 1756 r.). Stron 1214 + 783 + 703. Oprawa skórzana, współczesna, ze złoconymi szyldzikami na grzbiecie.
Stan: niewielka liczba kart reperowanych; w tomie trzecim część kart we współczesnych kopiach (7 k. nlb. na początku, s. 1–24, 309–310, 511–512 oraz 4 k. nlb. na końcu). Mimo to pozostaje to okazały, kompletny tekstowo zestaw trzech tomów najsłynniejszej polskiej encyklopedii — ozdoba każdego księgozbioru staropolskiego.








