Kazanie ze „Świątnicy Pańskiej” Szymona Starowolskiego, Kraków 1645
Kazdy pasterz powinien zastawiać się za owieczki swoje. Kompletne kazanie na dzień św. Mikołaja.68 zł
Na stanie
Opis
Świątnica Pańska, zamykająca w sobie kazania na uroczystości świąt całego roku, 1645, 1 karta
Szymon Starowolski dzieli tu duchownych na lwy i tchórzy, a najostrzej traktuje tych, którzy dla łaski królewskiej wolą milczeć. Karta pochodzi z kazania na dzień św. Mikołaja „o przynależnościach pasterskich” i otwiera jego drugą część, zatytułowaną wielkimi literami: „Iako każdy pasterz powinien się zastawiać za owieczki swoje„.
Kaznodzieja zaczyna od tego, że samo umiejętne rządzenie owczarnią nie wystarczy – pasterz musi być śmiały, serdeczny i gotów stanąć w obronie swoich ludzi. Dowodu szuka w świątyni Salomona, gdzie na podstawach wielkiej miedzianej wanny wyryto nie tylko cheruby, ale też lwy i woły. Pasterz jest jak taka podstawa: dźwiga na sobie chrzcielnicę, wzywa narody do wiary, obmywa je z nieprawości, a potem broni przed wilkami, które chciałyby szarpać stado. Po stronie tych, którzy tego nie robią, staje prorok Ezechiel z wyrzutem, że nie wyszli na wyłom i nie stanęli murem za domem Izraela, a św. Grzegorz Wielki dopowiada, że pasterz, który boi się mówić prawdę, w gruncie rzeczy odwraca się plecami do wroga.
Potem tekst nabiera politycznego ostrza. Starowolski rysuje scenę, w której panowie i monarchowie tego świata psują obyczaje, sięgają po wolności Kościoła, przyjmują i wynoszą heretyków, a pasterz patrzy na to w milczeniu, bo łaska królewska i ludzkie względy ważą u niego więcej niż cześć Boża. Wyrok jest krótki: taki nie jest lwem, tylko tchórzem, i nie dostąpi korony ani palmy, które obiecuje mu niebo.
Przeciwieństwem jest Mikołaj. Gdy Dioklecjan i Maksymian ogłaszają w Mirze edykt – ofiara bogom albo śmierć – biskup nie ucieka, zachęca wiernych do męczeństwa i sam zostaje pojmany pierwszy. Z ciężkiego i cuchnącego więzienia dalej umacnia swoją trzodę w wierze. Kiedy prześladowanie mija, wychodzi na wolność i od razu burzy pogańską świątynię Diany, najwspanialszą i najkosztowniejszą budowlę w mieście, a posągi bożków każe roztrzaskać. Później staje do walki z herezją Ariusza – najpierw we własnej diecezji, potem na soborze w Nicei, gdzie razem z innymi ojcami ją potępia.
Druga strona karty to już kaznodziejska szarża. Starowolski przywołuje pożegnalną mowę Pawła w Milecie, ostrzegającą przed drapieżnymi wilkami, i prowadzi linię od Ariusza do Kalwina i Lutra: herezjarchowie mieli trwać w błędzie z pychy i uporu, byle tylko zostawić po sobie wyznawców nazywanych ich imieniem. Po słowach św. Hilarego o wiernym i roztropnym słudze tekst wraca do Ewangelii i obietnicy dla wiernych pasterzy, a urywa się na wezwaniu „bądź pracowity jako wół” i zapowiedzi kolejnej części kazania – tej, w której kaznodzieja rozwinie ostatnią z trzech figur.
Wierny zapis tekstu z karty:
Lew czy tchórz (puenta pierwszej strony) „á Pásterz widzac to nic nie mowi / y nie vymie sie o krzywde Boska / wiecey sobie łáske krolewska y fáwory ludzkie ważac niżeli honor Boski / tákowy nie iest Lwem / ále tchorzem / bo sie boi prawdy mowić” (s. 35)
Biskup w lochu „Nie przelekł sie świety Biskup áni vćiekał / ále y ine do meżney dla Chrystusá śmierći vpomináiac / sám naprzod poimány iest. A w ćieżkim y smrodliwym wieźieniu śiedzac / nie vstawał w żarliwośći swoiey / ále vstáwicznie owieczki swoie w wierze świetey pośilał / y do meczeństwá przywodźił.” (s. 35)
Wilki drapieżne (Dzieje Apostolskie 20) „Ego scio quoniam intrabunt post discessionem meam lupi rapaces in vos, non parcentes gregi.” (Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada) (s. 36)
O autorze
Szymon Starowolski (1588–1656) należał do najbardziej pracowitych pisarzy polskiego baroku. Zostawił ponad sześćdziesiąt dzieł po polsku i po łacinie – o historii, polityce, teologii, obyczajach, a nawet o muzyce. Pochodził z rodziny bojarskiej z Polesia, uczył się w Akademii Krakowskiej, jako wychowawca młodych magnatów jeździł po Niemczech, Niderlandach, Francji i Włoszech, a w kampanii chocimskiej 1621 roku był sekretarzem hetmana Jana Karola Chodkiewicza. W 1625 roku wydał „Scriptorum Polonicorum hekatontas” – żywoty stu polskich pisarzy, z których do dziś korzystają historycy literatury. Święcenia kapłańskie przyjął w 1639 roku, był kantorem tarnowskim i kanonikiem krakowskim. Podczas potopu szwedzkiego oprowadzał Karola X Gustawa po katedrze na Wawelu. Zmarł w Krakowie wiosną 1656 roku.
„Świątnica Pańska” (Kraków 1645) to zbiór kazań na święta świętych – po trzy na każde święto – przygotowany jako pomoc dla kaznodziejów i dedykowany biskupowi krakowskiemu Piotrowi Gembickiemu.
Dlaczego warto
To karta z wyrazistą, łatwą do opowiedzenia treścią: św. Mikołaj jako biskup-więzień i burzyciel świątyni Diany, ostre słowa o duchownych milczących przed władzą i barokowa polemika z Lutrem i Kalwinem. Tekst zaczyna się od dużego, ozdobnego tytułu części kazania z inicjałem, więc dobrze prezentuje się w oprawie. Ucieszy kolekcjonera dawnej polszczyzny, miłośnika historii Kościoła, a w grudniu będzie nieoczywistym prezentem na Mikołajki.





