RASTAWIECKI Mappografia dawnej Polski 1846
Egzemplarz nierozcięty, w oryginalnej broszurze650 zł
🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026
Chcesz kupić „RASTAWIECKI Mappografia dawnej Polski 1846”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.
Opis
RASTAWIECKI Edward — Mappografia dawnej Polski. Warszawa 1846, w Drukarni S. Orgelbranda przy ulicy Miodowéj Nr. 496. Stron 159, format 23 × 14 cm. Oryginalna okładka broszurowa z epoki.
Pierwsza polska bibliografia kartograficzna. Zanim ktokolwiek pomyślał o systematycznym opisie map ziem polskich, zrobił to Edward Rastawiecki — baron, kolekcjoner, historyk sztuki, ten sam, który kilkanaście lat później dał polskiej nauce trzytomowy Słownik malarzów polskich.
Tutaj zastosował tę samą metodę do map. Uporządkował znane sobie odbicia w dwóch wielkich działach — Sarmacja europejska i Polska cała — i w obrębie każdego prowadzi czytelnika chronologicznie, mapa po mapie. Przy każdej pozycji podaje tytuł (często w oryginalnej francuskiej lub łacińskiej wersji), autora, sztycharza, miejsce i rok wydania, format arkusza, atlas, w którym się ukazała, oraz uwagi o odmianach i przedrukach.
Kartka otwarta na stronach 36–37 daje smak całości: mapy De l’Isle’a wydawane u Pierre’a Schenka w Amsterdamie w 1734, Le Royaume de Pologne Nolina z paryskim przywilejem królewskim, Polonia cum Lithuania z Geografii Henryka Scherera drukowanej w Monachium w 1703, dwie pozycje Frederika de Wita zachowane wśród map braci Danckertów. Rastawiecki notuje nawet drobiazgi w rodzaju „ta sama mappa, tylko z zamilczeniem nazwiska sztycharza” — i właśnie te uwagi czynią z książki narzędzie, po które kolekcjonerzy map sięgają do dziś przy identyfikacji odbić i stanów.
Dla badacza kartografii Rzeczypospolitej to punkt wyjścia. Dla kolekcjonera map — praktyczny klucz. Dla historyka nauki — dokument momentu, w którym polskie zbieractwo map stało się dyscypliną.
Egzemplarz. Rzecz najciekawsza w tej ofercie. Zachowana oryginalna miękka okładka wydawnicza z epoki, z ozdobną ramką typograficzną. Blok nieprzycięty — szerokie, surowe marginesy, egzemplarz w stanie idealnym do oprawy według własnego pomysłu. Co więcej, składki pozostały nierozcięte: przez sto siedemdziesiąt osiem lat nikt tej książki nie przeczytał do końca. Taki stan zachowania jest wśród XIX-wiecznych broszur polskich rzadkością — większość nakładu trafiała do introligatorów i traciła oryginalne okładki oraz margines.
Stan. Ogólnie dobry plus. Okładka z przetarciami i drobnymi naddarciami krawędzi, plamki i przybrudzenia typowe dla papieru broszurowego, ślad dawnej ceny ołówkiem. Blok czysty, zwarty, kompletny, tekst w pełni czytelny.







