weteryn_gosp2weteryn_gosp2

Weterynarya gospodarska 1896. Podręcznik hodowcy z 429 drzeworytami

Henryk Kotłubaj, pierwszy prezes Warszawskiego Towarzystwa Weterynarskiego, wyd. „Rolnika i Hodowcy”

395 

🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026

Chcesz kupić „Weterynarya gospodarska 1896. Podręcznik hodowcy z 429 drzeworytami”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.

Opis

KOTŁUBAJ Henryk – Weterynarya gospodarska z anatomią, fizyologią, nauką o powierzchowności oraz higieną zwierząt domowych. Napisał […] magister nauk weterynaryjnych. Wydanie drugie. Z 429 drzeworytami w tekście. Warszawa 1896. Wydawnictwo Redakcyi „Rolnika i Hodowcy”. Drukiem Władysława Szulca, ulica Bednarska nr 23. Format 16×22 cm. s. [2] k., IV, 820. Oprawa introligatorska, półpłócienna.

Osiemset dwadzieścia stron i 429 drzeworytów – to nie broszura dla dworskiego karbowego, lecz pełny podręcznik weterynarii gospodarskiej, jaki ziemianin i hodowca z Królestwa Polskiego trzymał pod ręką w epoce, gdy do lekarza weterynarii bywało kilkadziesiąt wiorst.

Autorem był Henryk Kotłubaj (1851–1911), jedna z ważniejszych postaci polskiej weterynarii przełomu wieków: pierwszy prezes Warszawskiego Towarzystwa Weterynarskiego, pionier sztucznego unasienniania zwierząt na ziemiach polskich, a przy tym redaktor i wydawca tygodnika „Rolnik i Hodowca”, który prowadził od 1887 roku aż do końca życia. Wcześniej wydawał „Hodowcę”, pismo poświęcone hodowli inwentarza żywego i weterynarii popularnej. Podręcznik ogłosił po raz pierwszy w 1893 roku; trzy lata później ukazało się to właśnie wydanie drugie, nakładem redakcji jego własnego tygodnika.

Układ prowadzi czytelnika od podstaw. Otwiera go anatomia – układ kostny ze szczegółowo opisanymi rycinami szkieletu konia i krowy, z pełną legendą nazw kości w ówczesnej polskiej terminologii. Dalej fizjologia, nauka o powierzchowności, czyli ocena pokroju zwierzęcia, oraz higiena. Trzon dzieła stanowi opis chorób z podziałem na organy, z rozpoznaniem i leczeniem środkami dostępnymi w gospodarstwie.

Osobno warto wymienić partie, których nie znajdziemy w dzisiejszych poradnikach. Rozdział o mleku opisuje wady i zepsucia – mleko gnilne od grzybków gnilnych z nieczysto utrzymywanych naczyń, śmietanę o smaku gorzkosłodkim, ser mazisty i łatwo gnijący – wraz z zaleceniami dla mleczarni. Zamykający tom „Dodatek” obejmuje rękoczyny, których autor nie mieścił w klasyfikacji chorób wewnętrznych: pomoc przy porodzie, z opisem prawidłowego i nieprawidłowego położenia płodu, oraz kastrację zwierząt.

Terminologia i ortografia są w pełni dziewiętnastowieczne – „weterynarya”, „fizyologia”, „kastracya”, wiorsty i garnce w miarach. Dla historyka medycyny weterynaryjnej i badacza języka fachowego to główna wartość tego tomu, obok samych drzeworytów.

Stan: papier pożółkły, zaplamienia i przybrudzenia marginesów, zwłaszcza w partiach końcowych, blok zwarty, tekst i wszystkie ryciny czytelne. Oprawa introligatorska z epoki, półpłócienna: grzbiet i narożniki w płótnie, okładziny oklejone papierem, otarcia i przetarcia płótna, przybrudzenia okładzin. Egzemplarz kompletny, solidnie trzymający się w rękach.

Rzadkie. Podręczniki użytkowe tej wagi zaczytywano w gospodarstwach na strzępy, a wojenne straty w bibliotekach dworskich zrobiły resztę – w obiegu antykwarycznym obie edycje Kotłubaja pojawiają się sporadycznie. Pozycja dla kolekcjonerów starej literatury rolniczej i weterynaryjnej, historyków medycyny weterynaryjnej, hodowców z zacięciem historycznym oraz zbieraczy książki ilustrowanej drzeworytem.

⏸️ Przerwa wakacyjna - sprzedaż czasowo wstrzymana. Zapisy na powiadomienia są aktywne! Wracamy: 1 września 2026