Maciejowski. Pamiętniki o dziejach, piśmiennictwie i prawodawstwie Słowian 1839
Rusofil i twórca porównawczej historii praw słowiańskich, druk warszawski Baryckiego950 zł
🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026
Chcesz kupić „Maciejowski. Pamiętniki o dziejach, piśmiennictwie i prawodawstwie Słowian 1839”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.
Opis
MACIEJOWSKI Wacław Aleksander (1792–1883) – Pamiętniki o dziejach, piśmiennictwie i prawodawstwie Słowian, jako dodatek do Historyi prawodawstw słowiańskich przez siebie napisaney. Pamiętnik II. Obeymuje: rys dziejów piśmiennictwa i oświaty słowiańskich ludów aż do XIV wieku, wyjątki historyczne, tudzież akta urzędowe i pomniki języka polskiego z wieku XIII i następnych. Peterzburg [sic!] i Lipsk 1839, w księgarniach Eggersa i Hinrichsa. Druk: w Warszawie, w drukarni Piotra Baryckiego.
Format 21×14 cm. s. [6], 394, [2]. Oprawa płócienna z epoki.
Na odwrocie karty przedtytułowej stoi zezwolenie cenzury: wolno drukować pod warunkiem, że po wydrukowaniu przepisana liczba egzemplarzy zostanie złożona w Komitecie Cenzury – dan w Peterzburgu 1 maja 1838, podpisał radca stanu P. Gajewski. Przedmowę autor datował w Warszawie w grudniu 1838. Książkę złożono w warszawskiej drukarni Baryckiego, a wypuszczono pod firmą księgarń petersburskiej i lipskiej. Sam adres wydawniczy tego tomu jest więc dokumentem tego, jak wyglądało uprawianie slawistyki w Królestwie Kongresowym siedem lat po powstaniu listopadowym.
Wacław Aleksander Maciejowski był w 1839 roku uczonym u szczytu europejskiej sławy. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1826–1832, później wykładowca historii prawa na Kursach Prawnych, członek licznych zagranicznych towarzystw naukowych, autor czterotomowej „Historii prawodawstw słowiańskich” (1832–1835), przełożonej na niemiecki, rosyjski i serbski. To on położył podwaliny pod porównawcze badania praw słowiańskich i pod historyczną etnografię w polskiej nauce.
Był też postacią, o której do dziś pisze się z ostrożnością. Słowianofil o wyraźnym nachyleniu rusofilskim, choć nie panslawista, w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych znalazł się w izolacji wśród polskich uczonych, którzy nie wybaczyli mu sposobu przedstawiania Rosji i Słowiańszczyzny. W Rosji odbierano go odwrotnie – z uznaniem, i to właśnie w „Pamiętnikach” rosyjscy czytelnicy widzieli zarysowany prymat żywiołu rosyjskiego w świecie słowiańskim. Ta książka jest jednym z głównych dowodów rzeczowych w sporze o Maciejowskiego, który historycy nauki toczą do dziś.
Zawartość tomu jest trójdzielna. Otwiera go rys dziejów piśmiennictwa i oświaty ludów słowiańskich do XIV wieku: pismo słowiańskie, przegląd narzeczy, narzecze polskie od X do XIV stulecia, poezja i jej zabytki w podziale na pieśni nabożne, historyczne, rycerskie, obrzędowe, miłosne oraz moralne, satyryczne i teatralne, dalej proza – Pismo Święte, żywoty świętych, kazania, kroniki i rachuba czasu, klechdy, uczoność i przysłowia – wreszcie sztuki piękne i wpływ obcej oświaty. Oddział drugi traktuje o obyczaju: mitologia pogańsko-słowiańska, pobożność chrześcijańska i zatrudnienia domowe, ubiory, pożywienie, uczty, zalety i wady, przesądy ludu. Oddział trzeci omawia szkoły i rozkład nauk.
Część druga to wyjątki z rękopisu dwóch pierwszych tomów „Historii prawodawstw słowiańskich” w powtórnym opracowaniu – a więc tekst, którego drukowana wersja wtedy jeszcze nie istniała. Idą tu kolejno: dwór i ziemstwo, gmina i jej prawa, właściciele, czynszownicy, poddani i niewolnicy, ciężary i służebności publiczne, przemysł i handel, skarbowość, obrona kraju, rodzina i gmina słowiańska, dawne narodowo-słowiańskie sądy, księgi urzędowe i sądowe, głowa i głowszczyzna, sądy boże, pokora, sposoby nabywania własności, dziedzictwo, własność wspólna.
Część trzecia jest tą, dla której tom wciąż bywa cytowany: pomniki języka polskiego z XIV i pierwszej połowy XV wieku wraz z aktami urzędowymi, wydobyte z rękopisów sieradzkich i warszawskich. To jedna z wczesnych publikacji staropolskich zabytków językowych, ogłoszona przez uczonego, który sam je z archiwów wygrzebywał. Towarzyszą im dokumenty łacińskie, w tym potwierdzenie praw opata tynieckiego przez Wacława, króla czeskiego, z 1298 roku, przepisane z dyplomatów tynieckich.
W przedmowie Maciejowski formułuje program, który daje dobre pojęcie o jego temperamencie: chodzi o zebranie zasobów do napisania wewnętrznych dziejów Słowian, takich, które postawione obok dzieła Szafarzyka wystawiłyby dokładny obraz domowego życia wielkiego narodu; uczeni słowiańscy powinni zbierać i ogłaszać drukiem wszystko, cokolwiek do tego celu zmierza, aby z ułamków i szczątków odbudować starodawny przybytek życia przodków. Myśl tę podpiera czterowierszem o poecie, który boskim natchnieniem ogrzewa podania dziejów, w kwiaty je ubiera i w głosie zrozumiałym ludziom je opiewa.
Dalsza część przedmowy jest w istocie sprawozdaniem z prywatnej kolekcji rękopisów i z podróży archiwalnych autora – i to najciekawsza rzecz w całym tomie. Maciejowski wylicza pomniki, które ma już w ręku i zamierza ogłosić drukiem. Prawa Ormian polskich, spisane po łacinie za Zygmunta I w 1512 roku, a w 1601 przełożone na polski: dwie dawne kopie oryginału oglądał we Lwowie w 1837 roku, a kopię polskiego tłumaczenia z 1658, przepisaną przez sławetnego pana Jakoba Wartanowicza, starszego praw Ormian lwowskich, posiada sam – dostał ją od Kazimierza Władysława Wóycickiego. Pokazawszy ten zabytek Eliaszewiczowi, naczelnikowi biura próśb i podań w kancelarii przybocznej księcia namiestnika, dowiedział się, że prawa te są podobne do praw Ormian rosyjskich, leżących wówczas w rękopisie w archiwum ministerstwa spraw wewnętrznych Cesarstwa. Drugi pomnik to przywilej nadany Litwie przez króla Aleksandra 2 sierpnia 1492, potwierdzony przez Zygmunta I 18 października 1529 oraz przez Zygmunta Augusta 14 lutego 1547 i 2 grudnia 1551 – zawierający w skrócie te przepisy prawa politycznego, które znamy z trzeciego Statutu litewskiego; autor przyznaje uczciwie, że nie mógł go porównać ze statutem pierwszym i drugim, więc nie orzeka o zależności. Trzeci to przywilej ruski dla stanów wołyńskich wydany przez Kazimierza Jagiellończyka, potwierdzany przez kolejnych królów aż po rok 1547, rzucający, jak pisze, wielkie światło na dawne ruskie prawa. Wspomina też o kilku ruskich aktach urzędowych z XVI wieku ze swoich zbiorów – to dopiero z nich, jak zaznacza, zdołał odgadnąć właściwe znaczenie wyrazu „diakło”. Wreszcie zapowiada zbiór aktów łacińskich, ruskich i polskich z XVI i XVII wieku dotyczących unii kościoła greckiego z rzymskokatolickim, florenckiej z 1438 i brzeskiej z 1596 roku, w większej części wydobytych z oryginałów, wśród nich korespondencję papieża Klemensa VIII z księciem Konstantym Ostrogskim z 1596 roku. Kończy zdaniem, które po latach czyta się osobno: jeżeli zdrowie posłuży i będzie czas po temu, nie omieszka o wszystkich tych i wielu innych pismach zdać sprawę czytelnikom.
Proweniencja: stare wpisy własnościowe piórem, podpis na karcie tytułowej.
Stan: papier pożółkły z rdzawymi plamkami, blok zwarty, tekst czytelny w całości. Oprawa płócienna z epoki, przetarcia i zabrudzenia, ślad po naklejce na grzbiecie. Stan więcej niż dobry.
Rzadkie. Pozycja dla historyków prawa, slawistów, mediewistów i historyków języka polskiego, a także dla badaczy dziejów polskiej nauki pod zaborem rosyjskim i zbieraczy poloników petersbursko-lipskich.





