St. Kot ADIEU A LA POLOGNE 1930 (nakład 200egz)
Paszkwil na Polskę z 1574 roku i odpowiedź Kochanowskiego – studium Kota175 zł
🔒 Sprzedaż wstrzymana do 1 września 2026
Chcesz kupić „St. Kot ADIEU A LA POLOGNE 1930 (nakład 200egz)”? Zostaw e-mail, powiadomimy Cię w dniu otwarcia.
Opis
Kot Stanisław – Adieu à la Pologne. Kraków MCMXXX [1930]. Odbitka z „Silva Rerum” R. V, 1930, zeszyt 4/7, wytłoczona w Drukarni W. L. Anczyca i Spółki w Krakowie w 200 numerowanych w maszynie egzemplarzach. Egzemplarz nr 195. s. 29, format 27 × 20 cm, oryginalna okładka papierowa z tłoczoną winietą orła.
Bibliofilski druk w ściśle limitowanym nakładzie — studium, które do dziś funkcjonuje jako pozycja obowiązkowa w bibliografiach przedmiotu.
Rzecz dotyczy jednego z najgłośniejszych skandali literackich polskiego renesansu. Po ucieczce Henryka Walezego z Polski w czerwcu 1574 roku jego nadworny poeta i sekretarz kancelarii królewskiej, Philippe Desportes (1546–1606), napisał wiersz Adieu à la Pologne — jadowite pożegnanie kraju, w którym Polacy zostali przedstawieni jako tłuści, lekkomyślni barbarzyńcy żyjący w krainie lodu i pustki. Utwór, ogłoszony drukiem w 1576 roku w paryskim zbiorze Les premières oeuvres, wywołał w Krakowie prawdziwą sensację i lotem błyskawicy rozszedł się wśród szlachty. Odpowiedź przyszła z najwyższej półki: Jan Kochanowski odpisał Francuzowi łacińskim Gallo crocitanti — „Kraczącemu kogutowi/Galowi” — jednym z najsłynniejszych polskich tekstów polemicznych XVI wieku, ogłoszonym pośmiertnie w 1612 roku.
Stanisław Kot (1885–1975), profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, wybitny historyk kultury i reformacji, w czasie wojny ambasador RP w ZSRR, prowadzi rzecz jak śledztwo. Zaczyna od przyjazdu Francuzów do Polski we wrześniu 1573 roku wraz z poselstwem Henryka Walezego i od portretu towarzystwa, jakie przybyło z królem-elektem: Jeana Dorata, Germaina Vaillanta de la Guesle, Jana Antoniego de Baïf. Rekonstruuje nastroje francuskiego dworu w Krakowie, ich pogardę wobec „sarmackiego wygnania”, i śledzi, jak z tego rozczarowania narodził się wiersz — datowany przez Kota najprawdopodobniej na maj 1574 roku, a więc jeszcze przed ucieczką króla. Dalej idzie drogą tekstu przez kolejne paryskie edycje z lat 1576, 1577, 1579 i 1584, prostując przy okazji pomyłkę datacyjną Estreichera.
Wartość edytorska. Kot podaje pełny tekst Adieu à la Pologne w wiernym przedruku i oryginalnej pisowni pierwodruku z 1576 roku, z numeracją wersów i aparatem wariantów — oraz zestawia go ze staropolskim przekładem wierszowanym. Czytelnik dostaje więc oba głosy tego francusko-polskiego pojedynku obok siebie, w postaci źródłowej. To dlatego praca weszła na stałe do bibliografii przedmiotu i jest cytowana do dziś w międzynarodowej literaturze naukowej — w „Comparative Literature Studies”, „Rocznikach Humanistycznych” i wydawnictwach IBL PAN — zawsze w formule „S. Kot, Adieu à la Pologne, odbitka z «Silva Rerum» 5 (1930), z. 4/7″.
Wartość bibliofilska. Nakład 200 numerowanych egzemplarzy, wytłoczonych w słynnej krakowskiej Drukarni W. L. Anczyca i Spółki, jednej z najlepszych polskich oficyn tamtych czasów. Kolofon podaje ciekawy szczegół warsztatowy: egzemplarze numerowano w maszynie, a nie ręcznie — stąd numer 195 z gwiazdką wybity razem z drukiem. Odbitki z „Silva Rerum”, czołowego polskiego czasopisma bibliofilskiego dwudziestolecia, stanowią osobne, cenione pole kolekcjonerskie.
Efektowna okładka: tłoczona winieta z orłem w otoku medalionowym, oszczędna typografia w duchu krakowskiego drukarstwa artystycznego.
Stan: oryginalna okładka papierowa, nieco przybrudzona i pożółkła (ślad zawilgocenia w górnym rogu), drobne przetarcia krawędzi; wewnątrz papier lekko pożółkły, tekst czysty i w pełni czytelny. Egzemplarz kompletny, numer 195 czytelny w kolofonie. Stan ogólny dobry.








