rej9rej9

Mikołaj Rej, APOCALYPSIS 1565, Paryż 1876

995 

Produkt sprzedany.

Opis

[Mikołaj Rej] — APOCALYPSIS

Mistrzowski przerys homeograficzny Adama Pilińskiego — Paryż 1876

Faksymile jednego z najrzadszych dzieł „ojca literatury polskiej”, wykonane nakładem hr. Jana Działyńskiego dla Biblioteki Kórnickiej

Uwaga dla kupującego: oferowany wolumin nie jest oryginałem z 1565 r., lecz słynnym XIX-wiecznym przerysem (faksymile) wykonanym w Paryżu w 1876 r. techniką homeografii przez Adama Pilińskiego. I właśnie to czyni go obiektem wyjątkowym — jest to dziś samodzielna rzadkość bibliofilska, wytłoczona w niewielkim nakładzie.


Pełny tytuł reprodukowanego dzieła brzmi:

APOCALYPSIS. Dziwna sprawa skrytych taiemnic Pańskich, które Janowi świętemu, gdy był wygnan prze wyznanie wiary świętey na wysep który zwano Patmos, przez widzenia y przez Anioły rozlicznie zwiastowane były. […] Z Drukarnie Macieja Wirzbięty. Roku Pańskiego 1565.

To wierna, karta po karcie, reprodukcja krakowskiego pierwodruku — odtworzona z taką precyzją, że potrafi zwieść nawet doświadczonego kolekcjonera.

Oryginał, czyli dzieło na wagę muzeum

Apocalypsis to ostatnie wielkie dzieło teologiczne Mikołaja Reja (1505–1569) — pisarza, którego nazywa się ojcem literatury polskiej, bo jako pierwszy tworzył wyłącznie po polsku, a nie po łacinie. Wydane w 1565 r. w krakowskiej oficynie Macieja Wirzbięty (pierwotnie anonimowo), na cztery lata przed śmiercią autora, jest obszernym, kilkusetstronicowym komentarzem do biblijnej Apokalipsy św. Jana.

To dzieło gorące i polemiczne: Rej, gorliwy kalwinista, wzorując się na komentarzu Heinricha Bullingera, daje wykład myśli reformacyjnej i ostro występuje przeciw Rzymowi. A zarazem — co dziś zaskakuje — czyta Apokalipsę nie jako zapowiedź wojen i kataklizmów, lecz raczej jako antidotum na apokaliptyczne lęki swojej epoki. Pierwodruki Reja należą do największych białych kruków polskiego renesansu i praktycznie nie pojawiają się w obrocie — oryginalnej Apocalypsis po prostu nie da się dziś kupić.

Adam Piliński i sztuka homeografii

Tu właśnie wkracza Adam Piliński (1810–1887) — weteran powstania listopadowego, emigrant, a w Paryżu jeden z najwybitniejszych w dziejach rekonstruktorów dawnej książki. Wynalazł własną technikę, zwaną homeografią (procédé Piliński): każdy znak graficzny oryginału — litery, inicjały, ozdobniki — przerysowywał ołówkiem na roślinnej kalce, przenosił na kamień litograficzny i odbijał specjalnie dobranymi farbami na dawnym, czerpanym papierze. Efekt to nie zwykły „druk”, lecz misterna rekonstrukcja, oddająca charakter pierwowzoru aż po fakturę karty i gotycki krój pisma.

Pracę tę zlecił i sfinansował hrabia Jan Działyński — syn założyciela słynnej Biblioteki Kórnickiej, kontynuator rodzinnej misji ratowania zabytków polskiego piśmiennictwa. W czasach zaborów, gdy nie było państwa polskiego, takie edycje były aktem patriotycznym: ocalały i upowszechniały pomniki narodowego języka i kultury. Wiele prac Pilińskiego do dziś przechowuje Biblioteka Kórnicka.

Detale, które rozpozna prawdziwy bibliofil

  • Czerwień zamieniona w czerń. W oryginale z 1565 r. słowo Apocalypsis na karcie tytułowej odbito na czerwono. Piliński świadomie wydrukował je czarną farbą — najpewniej po to, by uczciwie odróżnić przerys od pierwodruku i zapobiec fałszerstwom. Ten drobny „znak rozpoznawczy” to dziś urocze świadectwo rzetelności i jeden z najpewniejszych sposobów identyfikacji egzemplarza.
  • Gotycki krój pisma (alfabet gotycki) i typowe dla niego „długie s”, które na grzbiecie i okładce daje charakterystyczny zapis Apocalypſis.
  • Papier czerpany — dobrany tak, by oddać materialność XVI-wiecznej książki.

Opis oferowanego egzemplarza

Wymiary ok. 24 × 15 cm, stron 392. Oprawa introligatorska, pełna skóra, na grzbiecie szyldzik i złocenia. Na wyklejce ekslibris oraz prywatny stempel własnościowy — ślad wcześniejszego, zadbanego księgozbioru.

Przerysy Pilińskiego „wykonywane w 50–100 egz. należą dziś do rzadkości” (Słownik pracowników książki polskiej). To nie reprint masowy, lecz limitowana, kolekcjonerska edycja sprzed niemal 150 lat — dziś sama w sobie zabytek sztuki edytorskiej.

Gratka dla kolekcjonerów poloniców i sztuki książki, miłośników renesansu, reformacji i Reja, a także dla każdego, kto chce mieć na półce wierny obraz jednego z najrzadszych dzieł polskiego XVI wieku — w postaci, której oryginału kupić się nie da.

 

⏸️ Przerwa wakacyjna - sprzedaż czasowo wstrzymana. Zapisy na powiadomienia są aktywne! Wracamy: 1 września 2026