st37st37

Pasterz ma pracować iako wół – Kazanie ze „Świątnicy Pańskiej” Szymona Starowolskiego, Kraków 1645

Kompletne kazanie na dzień św. Mikołaja.

68 zł

Na stanie

Dodaj do Ulubionych
Dodaj do Ulubionych

Opis

Świątnica Pańska, zamykająca w sobie kazania na uroczystości świąt całego roku, 1645, 1 karta

Szymon Starowolski stawia biskupom wymaganie, które brzmi jak z poradnika gospodarskiego: dobry pasterz ma pracować jak wół. Ta karta to zakończenie trzeciego kazania na dzień św. Mikołaja – kazania „o przynależnościach pasterskich”, czyli o tym, jaki powinien być duchowny, któremu powierzono ludzkie dusze.

Strona 37 otwiera „Trzecią część” kazania wielkim, dwuwierszowym tytułem. Kaznodzieja sięga po obraz miedzianej wanny Salomona, której podstawy zdobiły lwy, woły i cherubiny, i rozkłada tę ozdobę na trzy powinności pasterza: płonąć miłością i uczyć słowem oraz przykładem jak cherubin, bronić owczarni przed tyranami i heretykami jak lew, a harować jak wół – objeżdżać każdy kąt diecezji, karcić złośliwych, upominać występnych, umacniać dobrych i jednakowo opatrywać sakramentami biednego i bogatego. Zaraz potem przychodzi ostrze: wezwanie Pawła do Archipa, katalog „uczynków ciała” z Listu do Galatów i chłodna uwaga, że prałat żyjący w rozkoszach gubi nie tylko siebie, bo przykład przełożonych ma większą siłę niż ich kazania.

Na dowód, że da się tak żyć, Starowolski przywołuje świętego niemal współczesnego – Karola Boromeusza, arcybiskupa Mediolanu zmarłego nieco ponad sześćdziesiąt lat przed wydaniem książki. Boromeusz wspina się pieszo alpejskimi ścieżkami, żeby dotrzeć do każdego kościółka swojej rozległej diecezji, jedenaście razy zwołuje synod, buduje kolegia, seminaria i szkoły, nie gromadzi dochodów, a gdy przychodzi zaraza, wyprzedaje cały swój dom – szaty, srebra, obicia, konie, nawet naczynia kościelne – żeby karmić chorych i wykupywać więźniów.

Strona 38 wraca do Mikołaja i robi z biskupa Miry wzorowego hierarchę: co roku zwołuje synod, wykorzenia złe obyczaje duchownych, chodzi w jednej sukni, a naczynia i książki pożycza od zamożniejszych sąsiadów. Ma pobożne niewiasty, które w jego imieniu usługują chorym i ubogim więźniom, i zaufanych mieszczan, którzy donoszą mu, co się w mieście dzieje. Najlepszy jest jednak epizod głodu. Mikołaj modli się za umierających z niedostatku, a kupcowi wiozącemu zboże z Sycylii do Hiszpanii ukazuje się we śnie, kupuje od niego ładunek i daje zadatek – trzy czerwone złote. Kupiec budzi się z monetami przy sobie, zawraca do Miry i sprzedaje zboże mieszczanom według umowy zawartej ze świętym. Kto zna legendy o Mikołaju, usłyszy tu echo tej najsłynniejszej – o trzech porcjach złota dla ubogich panien. Kazanie zamyka obietnica „Dobrze, sługo dobry i wierny” dla pasterzy, którzy pójdą w ślady Mikołaja, i piękna, żeglarska puenta: świat to gorzkie morze, a Mikołaj, patron ratujący tonących, ma przeprowadzić wiernych do niebieskiego portu.

Wierny zapis tekstu z karty:

O pasterzu, który ma pracować jak wół „Iest y trzecia kondycya dobrego Pásterzá / áby nie prożnował / nie roskoszy záżywał / nie świeckimi krotofilámi sie zábawiał / ále prácował iáko woł vstáwnie około zbáwienia ludzkiego.” (s. 37)

Cud z kupcem i trzema czerwonymi złotymi „Y stáło sie nátychmiást / iż iednemu kupcowi / ktory z Sycyliey do Hiszpániey zboża wiele wiozł / vkazał sie we śnie Mikołay ś. zmawiáiac z nim zboże / y trzy mu złote czerwone zádáiac / áby ie do Mirry prowadźił.” (s. 38)

Modlitwa żeglarzy (zakończenie kazania) „prośmy Mikołáiá świetego o przyczyne do Páná Bogá / ábyśmy to gorzkie morze świátá tego przepłynawszy / szczesliwie mogli wyśieść do onego Portu niebieskiego / mowiac nabożnym sercem z onymi żeglárzámi ktorych on tonacych rátował. Pater sancte Nicolae, nos ad Portum maris trahe.” (Ojcze święty Mikołaju, doprowadź nas do portu morskiego) (s. 38)

O autorze Szymon Starowolski (1588–1656) to jeden z najpłodniejszych polskich pisarzy XVII wieku – historyk, polihistor, publicysta i kaznodzieja, autor ponad sześćdziesięciu dzieł po polsku i po łacinie. Syn bojara z Polesia, studiował w Akademii Krakowskiej, jako preceptor magnackich synów objechał Niemcy, Niderlandy, Francję i Włochy, a pod Chocimiem w 1621 roku służył jako sekretarz hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Jego „Scriptorum Polonicorum hekatontas” (1625), zbiór żywotów stu polskich pisarzy, do dziś jest źródłem dla historyków literatury. Kapłanem został w 1639 roku, był kantorem tarnowskim i kanonikiem krakowskim. W 1655 roku, gdy Szwedzi zajęli Kraków, to on oprowadzał Karola X Gustawa po katedrze wawelskiej. Zmarł w Krakowie w kwietniu 1656 roku.

„Świątnica Pańska” (Kraków 1645) to zbiór kazań na święta świętych, po trzy kazania na każde święto, pomyślany jako pomoc dla kaznodziejów. Dzieło zadedykowano biskupowi krakowskiemu Piotrowi Gembickiemu.

Dlaczego warto Karta zawiera zamknięty fragment: pełne zakończenie kazania na dzień św. Mikołaja, od tytułu „Trzeciej części” aż po „Amen” i ozdobny przerywnik drukarski. Łączy w sobie barokową egzegezę, mało znaną wersję legendy o cudzie zboża, wspomnienie Karola Boromeusza jako wzoru biskupa-reformatora i nazwisko autora, które zna każdy historyk staropolskiej kultury. To także trafiony prezent na Mikołajki dla kogoś, kto ceni oryginały zamiast reprodukcji. Wiek karty – ponad 380 lat!