st4st4

Sz. STAROWOLSKI Świątnica Pańska 1645 (św. Szczepan)

Cztery korony Szczepana i zemsta pisana na marmurze

249 zł

Na stanie

Dodaj do Ulubionych
Dodaj do Ulubionych

Opis

Szymon Starowolski, ŚWIĄTNICA PAŃSKA, Kraków 1645 – trzy kazania na dzień św. Szczepana, s. 109–124

Kolos z Rodos, sturęki olbrzym, scytyjski filozof, który na szafocie żałuje tylko jednego, i morderstwo na dworze króla Neapolu. Wszystko to w trzech kazaniach o jednym człowieku: pierwszym męczenniku chrześcijaństwa, zabitym kamieniami za murami Jerozolimy.

Trzy zwycięstwa nad samym sobą, nad Bogiem i nad śmiercią

Starowolski otwiera blok Ewangelią na dzień św. Szczepana, czyli 26 grudnia – słowami Jezusa o prorokach zabijanych i kamienowanych w Jerozolimie. Pierwsze kazanie stawia zuchwałą tezę: Szczepan odniósł trzy zwycięstwa. Pokonał samego siebie, bo zamiast wołać o pomstę, modlił się za zabójców. Pokonał Boga, bo tą modlitwą powstrzymał Jego gniew, tak jak Mojżesz, który własną modlitwą ocalił Izraelitów po grzechu złotego cielca. Pokonał wreszcie śmierć, która nie zdołała go zatrzymać.

Kaznodzieja buduje ten wywód z obrazów zaskakująco świeckich. Przywołuje Briareusa, sturęcznego olbrzyma z mitologii, syna nieba i ziemi – kto ma pomoc z nieba, ten jeden waży za stu. Opowiada o Anacharsisie, scytyjskim filozofie prowadzonym na śmierć z rozkazu brata, który na pocieszenie odpowiada, że nie boi się śmierci, a boli go tylko to, że nie zdąży się zemścić. Z kronik Pietra Bemba wydobywa historię sługi, który na oczach króla Fryderyka neapolitańskiego zasztyletował księcia, bo przez szesnaście lat nosił w sobie urazę. Na tym tle Szczepan, klęczący pod gradem kamieni i proszący o przebaczenie dla oprawców, wygląda jak człowiek z innego świata. Starowolski dodaje uwagę, która mogłaby paść dzisiaj: ludzie urażeni na honorze piszą krzywdy na marmurze, a dobrodziejstwa na wodzie.

Męczennik paradoksalny

Drugie kazanie zaczyna się w porcie na Rodos. Apoloniusz z Tiany, zapytany pod kolosalnym posągiem z brązu, czy widział coś większego, odpowiada, że jeden uczony i prawy człowiek waży więcej niż tysiąc rzemieślników odlewających takie kolosy. Starowolski dorzuca od siebie, że największy jest ten, kto zna światło z nieba – i przechodzi do Szczepana, „Męczennika Paradoksalnego” z dawnego francuskiego brewiarza. Paradoksy są trzy: zwykły człowiek z twarzą anioła, który budził lęk w fałszywych świadkach; młodzieniec bez szkół, którego nie potrafili przegadać rabini z kilku synagog; i męczennik, który umierając widział niebo otwarte i Jezusa stojącego, a nie siedzącego po prawicy Ojca. Śmierć opisuje kaznodzieja jako zaśnięcie, a Szczepana jako purpurowy kwiat wyrastający w niebieskiej Jerozolimie.

Cztery korony

Trzecie kazanie, o „kondycji włożonej na naród ludzki”, tłumaczy, dlaczego do nieba prowadzi tylko droga przez utrapienia. Cherubin z ognistym mieczem przed bramą raju oznacza, według kaznodziei, cierpienia, przez które każdy musi przejść. Najpiękniejszy jest tu wywód za Jakubem de Voragine o czterech koronach Szczepana: różanej za przelaną krew, złotej za dziewiczą czystość, perłowej za doskonałą świętość i gwiaździstej za głoszenie Ewangelii. Pojawia się nawet starożytny egipski hieroglif słonia, który ponoć nie zginał przednich nóg i nikomu się nie kłaniał – symbol królewskiej godności, z którym kaznodzieja zestawia Chrystusa stojącego na krzyżu i Szczepana klęczącego jak sługa.

Wierny zapis tekstu z kart:

O obrażonej dumie
„Bo wiećie to dobrze iáko człowiek zágniewány iest predki do pomsty/ że kiedy go ieno tkniesz ná honorze/ nie ná zdrowiu/ tedy záraz powiáda Scribit in marmore læsus.” (Scribit in marmore laesus – obrażony pisze na marmurze) (s. 111)

Kolos z Rodos i wartość człowieka
„Záwsze powiáda v mnie większey iest wagi/ y większego podźiwienia/ człowiek godny/ vczony/ y biegły w náukách/ niżeli tyśiąc tákich rzemieślnikow coby tákowe Kolossy y státue ze śpiże odlewáć vmieli.” (s. 115)

O życiu jako wojnie
„Kto tedy te woyne skończy w miłośći/ w zgodźie/ ten vśnie/ w pokoiu/ kto w nienawiśći/ w niezgodźie/ ten iey nie skończy śmierćią/ ále tylko do czásu pewnego przymierze vczyni.” (s. 114)

O dziele

Szymon Starowolski (1588–1656) – historyk, biograf i kaznodzieja, jeden z najpłodniejszych polskich pisarzy XVII wieku. „Świątnica Pańska” to zbiór kazań na święta całego roku, łączący teologię z historią, mitologią i anegdotą. Tekst złożony szwabachą, z łacińskimi cytatami antykwą i marginaliami wskazującymi źródła: Augustyna, Grzegorza z Nyssy, Piotra Damianiego, Bedę, Hieronima, Cycerona i Filostrata.

Zakres: s. 109–124 – Ewangelia na dzień św. Szczepana, Kazanie pierwsze i Kazanie wtóre w całości, większość Kazania trzeciego. Stan zachowania dobry- (ślady zawilgocenia, przybrudzenia), dołączona papierowa reprodukcja karty tytułowej. Wiek starodruku – ponad 380 lat!