GWAGNIN Kronika Sarmacyi Europskiey 1611 (Kronika Moskiewska)
Duźy drzeworyt przedstawiający cara Iwana Groźnego.229 zł
Opis
Karta 43/44 pochodząca z kroniki Gwagnina „Kronika Sarmacyey europskiey.. 1611”, z Kroniki W. X. Moskiewskiego
Wymiary 28,5 x 17 cm. Stan jak na skanie – reperowane ubytki marginesów, przybrudzenia.
GWAGNIN – Kronika Moskiewska, 1611 r.
| Drzeworyt przedstawiający cara IWANA GROŹNEGO
Oryginalne karty starodruku. Kraków, drukarnia Mikołaja Loba, 1611 rok.
Na sprzedaż karty liczące ponad 400 lat — wydrukowane, gdy Rzeczpospolita była u szczytu potęgi, a pamięć o okrucieństwach Iwana Groźnego była jeszcze żywa wśród żyjących świadków.
Co kryją te strony?
rzadka, oryginalna karta pochodzi z jednego z najważniejszych dzieł renesansowej i barokowej historiografii ziem Europy Środkowo-Wschodniej – Kroniki Sarmacyey Europskiey Aleksandra Gwagnina z 1611 roku.
Karta ta stanowi mroczne i porywające studium tyranii, intryg dworskich oraz bezwzględnej walki o władzę na Kremlu.
„Xięstwo Moskiewskie” i podstępny bankiet
Tekst otaczający grafikę wprowadza czytelnika w klimat grozy i podstępu, z jakich słynął moskiewski dwór. Opisuje on, jak Wielki Książę, chcąc zgładzić niewygodnych sobie bojarów i kniaziów, uciekał się do pozornej przyjaźni.
Poniżej ilustracji czytamy o klasycznym dla tamtej epoki akcie zdrady – zaproszeniu ofiary na rzekomo przyjacielską ucztę:
„Prosił go pod pokrywką przyjacielstwa na wieczerzą do siebie: tamże przy biesiedzie / sam Wielki Kniaź kazawszy nalać wielką czarę miodu / onemu Owszynie… podał…”
Druga strona karty zatytułowana „Opisanie” to dramatyczna relacja z krwawych rządów i paranoi władcy. Tekst szczegółowo opisuje tragiczne losy wspomnianego Dymitra Owszyny (historyczna postać kniazia Dymitra Oboleńskiego-Owszyny-Telepnewa), którego car najpierw zmusił do wypicia zatrutego miodu, a gdy ten nie mógł dopić czary – rozkazał go udusić lub uwięzić, mimo wiernej służby jego rodziny.
W dalszej części Paszkowski (tłumacz Gwagnina) opisuje narastający obłęd i lęk monarchy przed własnymi poddanymi. Ze strachu przed zamachem car postanawia opuścić Moskwę, zrzec się na chwilę korony i ufundować ufortyfikowany klasztor (monaster) poza miastem (nawiązanie do słynnej Aleksandrowej Słobody Iwana Groźnego), tworząc podwaliny pod opresyjny system opriczniny:
„Złożył tedy Sejm Walny Panom… Oto macie dwu synów moich własnych dziedziców… ja już nie chcę państwa opuszczę i zakonem żywot w klasztorze…”
Władca natychmiast kazał otoczyć Moskwę nowym murem, pobudować zamki obronne, a dwór obsadzić ludźmi „złośliwymi i łotrami wiernymi”, odsuwając dawne, szlachetne rody bojarskie.
Stan zachowania: karty z widocznymi śladami wieku (pożółkłe, drobne obtarcia krawędzi), bez ubytków w obrębie kolumny tekstu — czytelne w całości.
Format: 2° (folio) | Papier czerpalny XVII w.
Rzadkość na rynku antykwarycznym. Gwagnin w oryginale z 1611 roku należy do najrzadziej spotykanych polskich starodruków w handlu aukcyjnym.

Ten konkretny fragment opisuje wydarzenia z lat 60. XVI wieku (dokładnie lata 1563–1565).
Oto historyczne ramy czasowe tego, co dzieje się na tych dwóch stronach:
-
Zgładzenie kniazia Owszyny (ok. 1563–1564 r.): To moment kulminacyjny, w którym Iwan Groźny zaczyna likwidować starych, zasłużonych bojarów i dowódców wojskowych (Owszyna był m.in. zasłużonym wojewodą z czasów wojen inflanckich).
-
Ucieczka cara z Moskwy i ustanowienie opriczniny (grudzień 1564 – początek 1565 r.): Na stronie 43 tekst płynnie przechodzi do opisu wydarzenia, które wstrząsnęło ówczesną Moskwą. Sfrustrowany oporem bojarów Iwan Groźny niespodziewanie spakował carski skarbiec, ikony oraz całą rodzinę i opuścił stolicę, udając się do Aleksandrowej Słobody (w tekście opisywane jako fundowanie ufortyfikowanego monasteru poza miastem: „…plac wielki za miastem… obrawszy / y w nimże cerkwie / y dwor na nim wielki… budowania rozmaitego fundować… kazał”).
-
Zwołanie Sejmu / Oddanie władzy (styczeń 1565 r.): Z tej samej Aleksandrowej Słobody car wysłał do Moskwy listy (w tekście nazwane mową do Sejmu Walnego i bojarów), w których oskarżył możnowładców o zdradę i ogłosił, że abdykuje, zostawiając państwo synom. Przerażeni bojarzy i duchowieństwo (w tekście wspomniany „Metropolit ze wszystkim Duchowieństwem”) błagali go na kolanach o powrót, na co car zgodził się pod warunkiem przyznania mu nieograniczonej władzy sądowniczej i prawa do bezkarnego karania „zdrajców”. To właśnie wtedy powołał do życia opriczninę – krwawą policję polityczną, składającą się z oddanych mu, bezwzględnych ludzi (stąd zapis na karcie o otoczeniu się „wielką liczbą sług złośliwych i łotrów wiernych”).





